Perspektywa Sienny
Krew natychmiast mi lodowaciała, ale zamiast zamrzeć w bezruchu, zerwałam się z łóżka i próbowałam dopaść Cory, gdy nagle poczułam na sobie silne dłonie.
– Dokąd się tak spieszysz? Chcesz sobie zrobić krzywdę? – syknął Vance, przytrzymując mnie na łóżku, po czym przeniósł wzrok na Corę. – Przynieś jej ten papier, zanim znów spróbuje do ciebie skoczyć...
Cora skinęła głową i zacz
















