Perspektywa Sienny
Jej słowa wywołały u mnie mimowolny dreszcz. Wpatrywałam się w nią tępym wzrokiem, mrugając i mając nadzieję, że znajdzie się inne wyjście.
– Wiem, co czujesz, ale uwierz mi, sama sobie z tym nie poradzisz – powiedziała. – A teraz przygotujmy cię do kolacji.
Nie czekając na moją odpowiedź, popchnęła mnie do łazienki. Moje ciało nagle zdrętwiało, gdy poruszałam się po pomieszczen
















