Perspektywa Sienny
Moja wilczyca wpadała w panikę, gdy wpatrywałam się w strażnika z osłupieniem. Nagle zabrakło mi słów.
– Przepraszam, zadałem pytanie. Co pani tu robi? – powtórzył.
Uzczypnęłam się w duchu, by wrócić do rzeczywistości. Wzięłam głęboki oddech i przygotowałam się, by powiedzieć pierwszą rzecz, jaka przyjdzie mi do głowy, gdy nagle mój wzrok padł na mały skrawek papieru utknięty w
















