Perspektywa Sienny
Jego słowa sprawiły, że przez moje ciało przeleciał legion motyli i nieważne, jak bardzo próbowałam mu się opierać, było to bezcelowe. Palce u stóp już mi się podkurczały, a moja wilczyca podsuwała mi wspomnienia jego elektryzującego dotyku, co czyniło sprawę jeszcze trudniejszą.
— Vance… — szepnęłam głosem zachrypniętym i pełnym pożądania, ale zacisnęłam palce w pięści, mając n
















