Perspektywa Sienny
– Ty co zrobiłaś? – wrzasnęła Cora, zrywając się z łóżka, jakby ktoś oblał ją wrzątkiem. – Sienno, coś ty narobiła? – dodała z dzikim wzrokiem, kręcąc głową na boki.
Moje serce pękło, a panika zaczęła powracać, ale wiedziałam, że muszę być silna, jeśli chcę opanować tę sytuację. Jeśli zawiodę, Ronan zginie.
Wstałam za nią i ściągnęłam brwi. – Nie zrobiłam nic złego, Coro! – sykn
















