POV Sienny
Kiedy Cora przekonała mnie, bym zeszła do ogrodu na coś specjalnego, nigdy nie pomyślałam, że może to być kolacja z nikim innym jak Vance'em.
Naprawdę się starał, ale to tylko potęgowało we mnie obrzydzenie, bo wiedziałam, że to wszystko kłamstwo.
Robił to tylko po to, bym straciła przy nim czujność, a wtedy znów mnie skrzywdzi.
Moje dłonie zacisnęły się w pięści, gdy patrzyłam na jego
















