POV Vance’a
Gdy patrzyłem, jak toczy się krew z wilczycy Sienny, w samej głębi mojej duszy zapłonął gniew, wyzwalając pokłady siły, o których posiadanie już się nie podejrzewałem.
Rozerwałem łańcuchy i wydałem z siebie ogłuszający ryk, czując, jak moje naderwane mięśnie błyskawicznie się regenerują. Namiot zatrząsł się od tej potęgi, a w całym pomieszczeniu zapadła cisza, gdy wszyscy odwrócili się
















