Perspektywa Sienny
Na jego słowa moje serce na chwilę zamarło. Myślałam, że się przesłyszałam, ale figlarny błysk w jego oczach powiedział mi, że mówi całkiem poważnie.
— A teraz jedz — powiedział. — Przed nami długi dzień.
Skinęłam głową i wróciłam do jedzenia, starając się o niczym nie myśleć. Już i tak trudno było mi uwierzyć, że chce mi pomóc odzyskać wilka bez żadnych ukrytych motywów, a wzmi
















