Oczami Sienny
Zjadłam kolację w pośpiechu, pragnąc, by skończyła się w tej samej chwili, w której się zaczęła. Na szczęście Vance miał sprawy do załatwienia, więc nie kręcił się przy mnie zbyt długo. Gdy tylko skończył jeść, ucałował mnie w czoło i wyszedł z pokoju, mrucząc coś pod nosem o spotkaniu.
Nie zdążyłam nawet wyłapać, co mówił ani dokąd idzie, bo wszystkie moje myśli krążyły wokół Ronana
















