Rozdział 13: Upadek Tyranki
POV Sienny
Gdy strażnicy odciągali mnie od Vance’a, czas stanął w miejscu, a ja wiedziałam, że to moja jedyna szansa.
W mgnieniu oka wyślizgnęłam ręce z ich uścisku i wróciłam do stołu Vance’a. Zanim jednak zdążyłam otworzyć usta, strażnicy ponownie na mnie ruszyli.
Pozostała tylko jedna rzecz do zrobienia.
— Greta to kłamczucha! — wrzasnęłam na całe gardło, nie dbając
















