Perspektywa Vance’a
– Produkcja wzrosła i wszyscy cieszą się z tego rozkwitu – powiedział jeden z moich betów, gdy wychodziliśmy z sali tronowej, kierując się w stronę pól.
– A co z żołnierzami? – zapytałem z rękami splatany za plecami, idąc przed siebie.
Szedł przed mną. Otworzył drzwi, zanim strażnicy zdążyli do nich podejść. – Mamy nowych rekrutów – oznajmił, a ja przystanąłem.
Uniosłem brwi i
















