Po rozmowie kwalifikacyjnej wróciła do domu i zaczęła sprzątać mieszkanie, aby nadać mu przyzwoity wygląd. Wspaniały Sebastian miał zjawić się lada chwila.
Była zakochana w gwieździe filmowej, Chrisie Evansie. Wielka szkoda, że ten facet był gejem.
Retrospekcja:
Miesiąc temu miała wyjść za mąż za miłość swojego życia, swoją szkolną miłość, Tristana. Wszystko układało się dobrze, aż do momentu, gdy zaledwie dzień przed ich ślubem, dotarła bez zapowiedzi do mieszkania, które miało należeć do nich, tylko po to, by odkryć, że nie było zamknięte.
Weszła, myśląc, że zrobi Tristanowi niespodziankę, gdy z sypialni dobiegły ją jęki i popiskiwania. W chwili, gdy otworzyła drzwi, zobaczyła w łóżku Tristana i Vanessę. Bez ubrań!
Najgorsze było to, że kiedy zorientowali się, że zostali nakryci, nawet nie było im przykro. Vanessa była jej młodszą przyrodnią siostrą.
Jej matka Eleanor poślubiła ojca Seraphiny, kiedy ona miała sześć lat, a Vanessa cztery.
Po śmierci ojca, ona i Vanessa były wychowywane przez macochę Seraphiny. Dzięki Bogu jej ojciec zadbał o sprawy finansowe. Nawet po jego śmierci mogły zdobyć dobre wyższe wykształcenie.
Dzieliła mieszkanie z Tristanem, ale ich sypialnie były oddzielne. Chciała to wszystko zrobić dopiero po ślubie, a Tristan wydawał się to szanować. Ale kiedy został złapany na gorącym uczynku, wyrzucił ją, nie pozwalając jej zabrać swoich rzeczy.
(Koniec retrospekcji)
Sebastian okazał się błogosławieństwem w nieszczęściu. Chciała pokazać Tristanowi i Vanessie, jak szczęśliwa była bez nich. Niedługo brali ślub.
Wychodząc za mąż jako pierwsza, chciała im udowodnić, że nic dla niej nie znaczą.
Myśląc o Sebastianie, uśmiechnęła się. Żałowała, że jest gejem i że nie spotkali się w innych okolicznościach. Przygotowywała kolację, gdy rozległ się dzwonek do drzwi.
Zgodnie z oczekiwaniami, w progu stał Sebastian z torbą w ręku. Wpuściła go do środka.
Jej ciasne mieszkanie wydawało się jeszcze mniejsze przy jego szerokiej w ramionach, wysokiej sylwetce. Było to tylko jednopokojowe mieszkanie, z jedną sypialnią i połączonym salonem z kuchnią.
– Opróżniłam dla ciebie półkę. Rozgość się. – Wydawał się być cichym i zdystansowanym typem osoby. Dzięki Bogu nie miał dziś na sobie garnituru.
Ale z drugiej strony jego koszulka i dżinsy wyglądały na drogie. Z jakiegoś powodu sprawiało to, że czuła się trochę nieswojo. Mężczyzna emanował arystokratyczną aurą i miał w sobie postawę miliardera. Może to dlatego, że modele muszą być na bieżąco z trendami i dbać o formę.
W chwili, gdy poszła do kuchni, on wystukał wiadomość do swojego asystenta:
Arthur. Dowiedz się wszystkiego o Seraphinie Vance. Potrzebuję szczegółowego raportu na jej temat, tak szybko, jak to możliwe.
Schował telefon, gdy zobaczył, że wyłania się z kuchni.
Zjedli kolację w spokoju. Sprzątała naczynia, kiedy usłyszała, jak zadaje jej niespodziewane pytanie: – Jak poszła dzisiejsza rozmowa o pracę?
Posłała mu uśmiech z zaciśniętymi wargami. – Brak szczęścia. To już trzecia rozmowa kwalifikacyjna, którą oblałam. Nikt nie chce mnie zatrudnić nawet jako zwykłej recepcjonistki.
Był tak cholernie seksowny, że nie potrafiła oderwać od niego wzroku. Mięśnie pod jego koszulką napinały się, gdy rozciągał ramiona.
Miała ochotę pogładzić jego twardą klatkę piersiową. Jaką to niespodziankę krył pod tą koszulką? Sześciopak?
„Wstydź się, Seraphina. Ten człowiek pomógł ci w trudnych chwilach. Odpuść mu. Dopiero co przeżyłaś zawód miłosny”. Pomyślała do siebie, a potem, żeby czymś się zająć, wstała i zaczęła parzyć kawę.
Otworzył laptopa i zaczął na nim pracować.
– Sebastian. Kawa. – Nie podniósł wzroku i wciąż wpatrywał się w laptopa. Wyglądał na pracoholika.
Zawołała go ponownie: – Sebastian?
Podskoczył lekko, rozglądając się wokół. – Czasami zachowujesz się tak, jakbyś nie był Sebastianem. – Jej komentarz sprawił, że na ułamek sekundy znieruchomiał. Odchrząknął i w pośpiechu spróbował wziąć łyk parującej, gorącej kawy, parząc sobie wargi.
Jego oczy rozszerzyły się z bólu. – Uważaj, Sebastianie. Co ty robisz? – krzyknęła i nachyliła się do jego twarzy. – Spokojnie.
Siedział tam, czując się jak głupiec. Na chwilę zapomniał, że nie był Dominikiem Sterlingiem, lecz Sebastianem.
– Zachowujesz się jak dziecko. – Zaśmiała się serdecznie. – Tak się pije gorącą kawę?
Przyniosła maść z apteczki. Ujmując jego twarz, zwróciła ją ku sobie, lekko wklepując maść palcem wskazującym w jego wargi.
Zdała sobie sprawę, że jest zdecydowanie za blisko. Ich nosy dzielił zaledwie cal. Jakie to uczucie, gdybym dotknęła ich moimi ustami zamiast palcem?
Na jej twarzy malowało się zdumienie, gdy jej tok myślenia stał się nieokiełznany. Boże! Dlaczego nie może pogodzić się z faktem, że on NIE jest nią zainteresowany?
Wpatrywała się w jego oczy, a on wcale jej nie odpychał, lecz na równi z nią brał udział w tym pojedynku na spojrzenia, nie mrugając okiem.
Z niezgrabnym uśmiechem odwróciła wzrok i spróbowała się od niego odsunąć. Ten facet był przystojny jak grzech, a ona bała się, że straci nad sobą kontrolę. Boże! Zachowywała się dosłownie jak jakaś dziwaczka.
Kiedy nadeszła pora snu, pościeliła łóżko i złożyła szybką wizytę w łazience. Po załatwieniu swoich spraw wyszła i usadowiła się na małej kanapie ustawionej blisko w nogach łóżka.
Słyszała szum włączonego prysznica, kiedy był w środku. W końcu wyszedł z ręcznikiem owiniętym wokół bioder, który opadał dość nisko na jego pas. Znów próbowała odwrócić uwagę od jego nieziemsko gorącego, nagiego ciała i zapytała go: – Czy nie będzie ci przeszkadzać, jeśli będę spać przy zapalonym świetle?
Wyglądając przez małe okno, ze szklanką w dłoni, pił wodę, po czym skinął głową.
– Nigdy nie spałam na kanapie. Będzie dobrze, jeśli oboje będziemy spać w jednym łóżku? Może nie teraz, ale w niedalekiej przyszłości? – To pytanie kompletnie go zaskoczyło. A potem dziewczyna sprawiła, że zakrztusił się wodą, słysząc, co powiedziała dalej: – Clara mówiła mi, że jesteś gejem, więc nie powinno to być dla ciebie problemem.
















