Po tańcu wziął ją na ręce i ruszył w stronę części mieszkalnej posiadłości.
– Hej, Dominic! Postaw mnie na ziemi.
Rozejrzała się z zakłopotaniem. Ludzie nadal świętowali, a poza tym chciała pożegnać się z Clarą i Eleanor przed wyjściem. I oczywiście z Babcią i Tatą.
– Pozwól mi pożegnać się z nimi jak należy. Jako gospodyni powinnam to zrobić. I ten cały bałagan na naszych trawnikach. Kto się tym
















