Oczy Dominica rozszerzyły się z szoku. Jego usta otworzyły się szeroko. Nawet w najśmielszych snach nie wyobrażał sobie takich oświadczyn. "Czekaj... co?"
"Ożeń się ze mną. Pamiętasz o tym małżeństwie z rozsądku, którym byłeś zainteresowany? Cóż, chcę tego małżeństwa kontraktowego z tobą. Ale będą w nim uwzględnione również moje warunki."
Spojrzała na Dominica, a gdy nie mógł wydusić z siebie sł
















