To był ostatni wieczór ich miesiąca miodowego. Seraphina była niesamowicie szczęśliwa, a zarazem smutna. Nie chciała wyjeżdżać z tego miejsca. Tutaj odkryła nową stronę Dominica.
Kiedyś myślała, że żaden inny mężczyzna oprócz jej taty nie potrafi być tak opiekuńczy czy współczujący. Ale była w błędzie. Nie była bogatą panienką, bo inaczej pomyślałaby, że Dominic to chciwy łajdak, lecący tylko na
















