Goście bawili się znakomicie. Po posiłku popłynęła muzyka, tym razem w bardzo wolnym tempie, wprowadzając spokojny nastrój. Dominic ujął jej dłoń i poprowadził na parkiet. Biorąc do drugiej ręki mikrofon, zaczął mówić:
– Mam nadzieję, że jedzenie wam smakowało. Zanim rozpocznę mój pierwszy taniec z żoną, chciałbym wręczyć jej prezent ślubny.
Seraphina zupełnie nie miała pojęcia, o czym mówił. Choć
















