Seraphina obudziła się, przeciągnęła i rozejrzała wokół. Wciąż było ciemno. Sprawdziła godzinę; świt miał nadejść za godzinę. Na palcach przeszła do salonu i bardzo cicho zadzwoniła do obsługi hotelowej. Następnie poszła do łazienki, by się odświeżyć. Po wzięciu prysznica i wysuszeniu włosów wyszła ubrana w dekatyzowane dżinsy i t-shirt.
Spojrzała na Dominica, który spał spokojnie. Wspięła się na
















