Zjedli wspaniałą kolację na patio. Poniżej znajdował się również prywatny basen, oświetlony delikatnym światłem.
– To nie w porządku. Porcja, którą mi nałożyłeś, to nic w porównaniu z tą. Zaczynam się w tym zakochiwać.
– Smakuje ci? – Oparł się w fotelu, popijając wodę.
– Tu jest pięknie, Dominicu. – Stała, trzymając się balustrady i rozkoszując się widokiem.
Stojąc tak, Seraphina próbowała po
















