Szykowała się, kiedy zadzwonił jej telefon. Odebrała, nie patrząc na identyfikator dzwoniącego.
„Halo?”
„Hej, bratnia duszo!”
„Cia! Gdzie się podziewałaś?” Seraphina była zaskoczona, słysząc jej głos.
„Przepraszam, Sera, byłam ostatnio bardzo zajęta zadaniami i projektami.”
„Dobrze, więc co nowego? Jakiś nowy chłopak w szkole?”
„Nie-e! Brak szczęścia! A co z przygotowaniami do twojego ślubu?
















