Wtulił nos w jej szyję, sprawiając, że zachichotała.
– Przestań. – Znów się roześmiała, ciesząc się jego dotykiem na swojej skórze.
– Och, tak? A wczoraj w nocy ci się nie podobało? – Robił dalej swoje. Ale tym razem odepchnęła go lekko.
– Mówiłam ci, żebyś zajął się tymi dokumentami własnościowymi. Co z tym? – Vanessa uniosła pytająco brew, wkładając szlafrok.
Tristan potarł głowę jedną ręką.
















