Zanim Dominic i Seraphina wrócili z podróży poślubnej, Julian zdążył już wyjechać do Chicago. Salon Seraphiny był już prawie gotowy i chciała, by zaczął funkcjonować przed początkiem przyszłego tygodnia.
Dzisiaj był jego pierwszy dzień w biurze. Chciał mieć za sobą obchód pięter. Seraphina pojechała do salonu wystawowego, obiecała jednak, że dotrze do biura na zaplanowane spotkanie.
Po przyjęciu
















