Całe biuro było niemal puste. Nawet ci pracownicy, którzy zazwyczaj zostawali po godzinach, wyszli o czasie, podekscytowani nadchodzącym weekendem.
Klikanie klawiszy jego laptopa było teraz głośniejsze z powodu niezwykłej ciszy.
W końcu zamknął laptopa i przeciągnął się w fotelu. Wiedział, że pora kolacji minęła już dawno. Wziął torbę z laptopem i wsiadł do prywatnej windy, by wjechać na piętro
















