Rozpoczął się weekend. Oboje zostali na dwa dni w hotelowym penthousie. Nie byli w stanie utrzymać przy sobie rąk.
Wszystkie posiłki przynoszono im do pokoju. Przez cały ten czas albo rozmawiali, albo ciągle kochali się ze sobą. Seraphina nawet nie podejrzewała, że ma w sobie tyle wytrzymałości.
Nigdy nie przypuszczała, że jakiś przystojniak mógłby uznać ją za na tyle atrakcyjną, by bez przerwy
















