Siedziała w biurze, nie robiąc nic. Zostało jeszcze trochę czasu, a teraz chciała już iść do domu, musiała zanurzyć się w wannie z kojącymi solami i zaznać tak bardzo potrzebnego relaksu.
Gdy jej telefon zaczął dzwonić, odebrała połączenie.
"Cześć, Clare. Co tam?"
"Nic specjalnego. Właśnie jadę do Post Ranch Inn, żeby obsłużyć to przyjęcie zaręczynowe. A ta długa jazda zawsze jest taka nudna."
















