ADELINE
Po raz pierwszy Reid się nie uśmiecha ani nie sypie żartami. Wygląda właściwie tak, jakby wolał być gdziekolwiek indziej, a to mnie zbija z tropu.
Jeśli nie chciał tu być, to dlaczego tak bardzo palił się do tego wesela? To on poganiał nas przy każdych drzwiach w East Village, to on upierał się przy kupnie prezentów — nawet jeśli były absurdalne. Nie promieniał radością, gdy wspomniał, że
















