Wpatruję się w łóżko.
W to jedno łóżko.
Niezaprzeczalnie miękkie, luksusowe i zdecydowanie zbyt małe jak na tę sytuację łóżko.
Ale to wciąż tylko jedno łóżko.
Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.
Logicznie rzecz biorąc, powinnam się tego spodziewać. Nie byłoby sensu, gdyby dali nam oddzielne łóżka, ale moje policzki i tak płoną na myśl o...
O...
Dzieleniu łóżka z Reidem.
Nieważne, jak naturalnie i
















