REID
Droga na lotnisko upływa w ciszy. Nie jest to jednak ta komfortowa cisza – to rodzaj milczenia, który ciężko osiada w powietrzu, utrudniając oddychanie.
Adeline wierci się obok mnie, przebierając palcami po rąbku spódniczki. Widzę, że chce coś powiedzieć, ale za każdym razem, gdy zerka w moją stronę, zaraz spuszcza wzrok na kolana.
Bębnię palcami o kierownicę, zastanawiając się, czy włączyć r
















