ADELINE
Kiedy docieram do mieszkania Katii, pierwszą rzeczą, którą robię, jest pójście prosto pod prysznic.
Nie spieszę się, szorując i zmywając z siebie cały ten dzień – cały ten bałagan, stres, to wszystko. Zanim wychodzę spod wody, czuję się lżejsza, jakbym zmywała z siebie wersję samej siebie, którą nie chcę już dłużej być.
Idealnie. Taki zresztą był plan.
Naklejam plaster na dłoń, owijam loki
















