ADELINE
Wracam do domu wcześniej niż zwykle i w chwili, gdy wchodzę do środka, słyszę charakterystyczne dźwięki buszowania Katyi. Buty stukają. Drzwi szafek trzaskają. Coś – pewnie miarka – upada z łoskotem na podłogę.
Zerkam na kalendarz. Ma dziś wolne.
Zazwyczaj spędzamy jej wolne dni razem, ale skoro ślub zbliża się tak szybko, naciskała, bym spędzała więcej czasu z Reidem. Gdyby tylko wiedział
















