ADELINE
— To już wszyscy — mówi Saskia, odhaczając ostatnie nazwisko na swojej podkładce. Podnosi wzrok, rzuca swojemu chłopakowi i Solène długie, surowe spojrzenie i wzdycha, jakby cały dzień wstrzymywała oddech.
— Widziałaś to? — szepczę do Briony, która stoi obok mnie i Reida. Zgodnie z oczekiwaniami, czerwony plastikowy kubek, który trzyma, z bliska śmierdzi tanim piwem.
Briony potakuje. — Zap
















