ADELINE
Resztę dnia spędzamy, testując różne atrakcje. Po długich namowach – a właściwie po zwyczajnym znęcaniu się nade mną – Reid wciąga mnie na kolejkę górską. A kiedy bezzwłocznie zwracam wszystko, co dzisiaj zjadłam, on próbuje mi to wynagrodzić, zabierając mnie na karuzelę z filiżankami. Nie do końca tak wyobrażałam sobie przeprosiny, ale przynajmniej nie czuję już, że umieram.
Godziny mijaj
















