Nie zdaję sobie sprawy, że się trzęsę, dopóki Reid nie zaczyna delikatnie gładzić kciukiem moich kostek. Gniew, ogień — przed chwilą czułam się niezwyciężona, ale teraz? Teraz moje dłonie są lodowate.
„Wszystko w porządku?” — pyta Reid cicho.
Potakuję. Potem kłamię: „Tak”.
Ale kiedy przyciąga mnie bliżej, kiedy czuję jego ciepło, coś pęka głęboko w mojej piersi.
To nie tylko te wyzwiska. To nie ty
















