Wieczór nadchodzi szybciej, niż się spodziewałam, i ku mojemu absolutnemu przerażeniu, wraz z Reidem jesteśmy zmuszeni wywlec się na pokład na jakieś wielkie ogłoszenie przyszłych nowożeńców.
Mam wrażenie, że mówiłam to już milion razy, ale ten statek jest gigantyczny — tak wielki, że trzydziestu paru gości na pokładzie wydaje się kroplą w morzu.
Albo są zbyt zajęci wylegiwaniem się w luksusowych
















