ADELINE
Zgaduję, że czasami człowiek musi się trząść z przenikliwego zimna, zanim przemyśli swoje życiowe wybory.
Wynurzam się na powierzchnię, kaszląc i śmiejąc się jednocześnie, a woda spływa mi po twarzy. Reid pojawia się tuż obok mnie, prychając.
„Przewróciłaś nas!”
„To ty się przechyliłeś!”
„Spanikowałaś!”
„Ja się śmiałam!”
Gapi się na mnie morderczym wzrokiem, przemoczony do suchej nitki, z
















