Obsługa zajmuje się naszymi bagażami, wywożąc je w stronę kabin. Ponieważ jednak są one niedostępne aż do północy, Reid i ja zostajemy z niczym do roboty.
Nie trzeba mnie długo namawiać na wspólne zwiedzanie, więc uciekamy, gdy tylko nadarza się okazja, zostawiając Maisie i Brooksa w ich własnym świecie.
Kiedy po raz pierwszy weszłam na statek, myślałam, że jest ogromny, ale teraz, ogarniając go w
















