MAISIE
Czasami zastanawiam się, po co w ogóle się staram.
Półtora roku temu wpatrywałam się w te dwie różowe kreski, ręce mi drżały, a serce waliło tak mocno, że myślałam, iż zaraz pęknie. W końcu miałam zostać matką. Dokładnie tak, jak zawsze marzyłam.
Ale marzenia to przewrotne rzeczy, prawda?
Bo rzeczywistość w niczym nie przypominała bajki, którą sobie wymyśliłam.
Ojciec mojego dziecka — mężcz
















