ADELINE
Jego reakcja jest natychmiastowa.
W jednej chwili całuję go tak, jakbym pragnęła tego od wieków — bo pragnęłam — a w następnej jego dłoń zaciska się na moich włosach, ciągnąc je na tyle mocno, bym westchnęła. On połyka ten dźwięk pocałunkiem, który jest głębszy, ostrzejszy, jakbym właśnie odpaliła lont, nad którym on desperacko próbował panować.
I nagle kontrola pryska.
Cofa mnie, aż blat
















