ADELINE
Od tej ciszy cierpnie mi skóra.
Niespokojnie bębnię palcami o barierkę, podczas gdy Caspian milczy po drugiej stronie. Dopiero po kilku długich, niepewnych sekundach słyszę, jak wypuszcza powietrze: — Och.
— Tak.
— Hm — szlag. Przepraszam. Po prostu… nie spodziewałem się tego. W ogóle. — Brzmi, jakby gorączkowo szukał słów, które plączą mu się na języku. — Jak się masz? Czekaj — nie, czy t
















