POV Sienna
Cisza, która zapadła po odejściu Lorenzo, była ogłuszająca. Mój puls wciąż bił nierówno, moja skóra wciąż płonęła od jego dotyku, od ciężaru jego słów.
„Bo cię pragniemy. Ale nie tylko na jedną noc, Sienno. Nie w ten sposób”.
Wypuściłam drżący oddech, przyciskając palce do ust, jakby to mogło wymazać ból rozkwitający w mojej piersi. Co to w ogóle znaczyło? Czego oni ode mnie chcieli? I
















