Sienna’s POV
Właśnie wtedy ją zobaczyłam.
Camillę.
Siedziała na kanapie naprzeciwko Emilio, Donato i Lorenzo. Miała założoną nogę na nogę, idealną postawę i ten uśmiech… uprzejmy. Zbyt uprzejmy.
Początkowo mnie nie zauważyli. Camilla mówiła coś, a jej głos był lekki, ton swobodny. Ale w sposobie, w jaki na nich patrzyła, było coś niepokojącego – zbyt pewna siebie, jakby miała ich pełną uwagę. Jakb
















