Sienna’s POV
---
Lorenzo się nie rusza.
Stoi pod drzwiami jak ściana, ze skrzyżowanymi ramionami i chłodnym wyrazem twarzy. Próbuję go wyminąć, ale on się przesuwa — akurat na tyle, by ponownie zablokować mi drogę.
– Jeszcze nie skończyliśmy – oświadcza niskim, stanowczym głosem.
Moja szczęka się zaciska. – Zejdź mi z drogi.
Nagle Donato również staje tuż przede mną. Blisko. Zbyt blisko. Czuję bij
















