Perspektywa Sienny
---
Byłam już w ich ramionach, kiedy w końcu wypuściłam powietrze, które nieświadomie wstrzymywałam.
Ramiona Donato mocno obejmowały moje plecy, jego dłoń spoczywała z tyłu mojej głowy, jakby trzymał w całości wszystkie moje popękane kawałki. Lorenzo stał po mojej lewej stronie, kładąc wielką dłoń na moich drżących plecach; jego dotyk był pewny i dający oparcie. Emilio stał po p
















