Punkt widzenia Sienny
Budzę się wypoczęta, z tym rodzajem poczucia wyspania, który osiada głęboko w kościach i trwa w miękkiej mgle poranka. Pościel jest chłodna w dotyku, a w pokoju wciąż unosi się lekki chłód. Przez chwilę po prostu oddycham, wpatrując się w sufit i ciesząc się spokojem.
Ale to nie trwa długo.
Wspomnienia zeszłej nocy wpełzają do mojej głowy — gra w karty, gęste napięcie, które
















