Punkt widzenia Sienny
Jazda samochodem jest dusząca.
Nikt się nie odzywa, ale cisza nie jest komfortowa – jest gęsta, naelektryzowana czymś mrocznym i ciężkim. Czuję to w sposobie, w jaki Emilio zaciska dłonie na kierownicy, z kłykciami białymi od siły uścisku. W tym, jak Lorenzo cicho mruczy pod nosem na tylnym siedzeniu, ewidentnie zbyt rozbawiony tym, co, do cholery, przed chwilą się wydarzyło.
















