Perspektywa Emilia
---
Obudziłem się przed nią.
W pokoju panowała cisza, którą mącił jedynie cichy dźwięk jej oddechu. Powolny. Równy. Nasz.
Sienna była wtulona w Lorenza, z twarzą ukrytą w jego piersi i lekko rozchylonymi ustami. Wyglądała spokojnie — zbyt spokojnie, jakby nie była tą samą dziewczyną, która doprowadzała mnie do szału w każdej sekundzie, gdy nie spała.
To było dokładnie jej miejsc
















