Z perspektywy Sienny
Słońce jeszcze nawet nie wzeszło, kiedy z jękiem zmusiłam się do wyjścia z łóżka, przeciągając ramiona nad głową. Całe moje ciało bolało po wczorajszym dniu, ale nie było czasu, by się nad tym rozwodzić. Było zbyt wiele do zrobienia.
Potarłam oczy, potykając się w drodze do szafy, by chwycić bluzę z kapturem i dżinsy. Tak wcześnie rano powietrze było chłodne, więc zadrżałam, z
















