Z perspektywy Sienny
Noc była zbyt cicha.
Powinnam spać – skulona w ciepłym łóżku, bezpieczna między nimi, tak jak zawsze. Ale zamiast tego było mi zbyt gorąco, byłam zbyt niespokojna. Powietrze wydawało się ciężkie, napierało na moją skórę, jakby coś miało się wydarzyć.
Zamrugałam, patrząc w sufit. W ustach mi zaschło. Ugh. Potrzebowałam wody.
Ostrożnie wyślizgnęłam się z łóżka, starając się nie
















