Perspektywa Sienny
Dwa tygodnie. Minęły dwa tygodnie, odkąd opuściłam stajnie, i każdego dnia, bez wyjątku, przychodzą kwiaty. Jeden z trojaczków — Lorenzo, Emilio lub Donato — dba o to osobiście. Nigdy nie mam pewności, który to tym razem, ale to bez znaczenia. Zawsze są takie same: szkarłatne róże, idealnie ułożone.
Za każdym razem, gdy otwieram drzwi i je widzę, moje serce się zaciska. Liścik t
















