VAE
Jak dotąd przeżywałam jedną z najlepszych nocy w roku — a przynajmniej starałam się, by taką była.
Razem z dziewczynami wypiłyśmy kilka drinków, wyszalałyśmy się na zatłoczonym parkiecie, a teraz opierałam się o chłodny, marmurowy blat baru, próbując złapać oddech.
— Jeden shot, proszę — powiedziałam, spoglądając na barmana. Uśmiechał się do mnie przy każdej okazji.
W mniej niż minutę przesuną
















