VAE
— Czy muszę cię zmusić?
— Co zamierzasz zrobić? Przykuć mnie do krzesła i wpychać każdą łyżkę do gardła?
— Gorzej. Ale to też biorę pod uwagę.
Jedna głupia, zdradziecka łza spłynęła mi po policzku. Fuknęłam, ścierając ją, i skrzyżowałam ramiona na piersi.
Potwór po prostu tam siedział, obserwując mnie tymi szarymi oczami, które wypalały dziury w mojej duszy z cierpliwością bomby czekającej
















